Open source

Open source

Kilka dni temu historyczna misja NASA i SpaceX dobiegła końca. Cały świat z zapartym tchem śledził losy załogowej kapsuły Dragon. Choć operacja była wyjątkowo skomplikowana, programiści SpaceX postawili na przystępny, bezpieczny i darmowy rodzaj oprogramowania. Wybrali rozwiązanie, do którego wszyscy mamy nieograniczony dostęp – oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym, czyli open source.

Czy to możliwe, że ten sam Linux, którego część z nas ma zainstalowanego na swoim desktopie, znajduje się też na sprzęcie NASA? Tak, choć jak przyznaje Sofian Hnaide, starszy inżynier oprogramowania w SpaceX, nie korzystają oni z gotowych dystrybucji. Stworzyli własną wersję, dostosowaną do potrzeb zespołu. Linux sprawdza się w wymagających sytuacjach, zapewnia stabilność i bezpieczeństwo. Jest również jednym z największych systemów opartych na open source – otwartym oprogramowaniu.

Open source – co to jest?

Open source, czyli otwarte oprogramowanie, jest rodzajem oprogramowania komputerowego, dostępnego legalnie i nieodpłatnie dla wszystkich. Jako użytkownicy mamy nieograniczony dostęp do jego kodu źródłowego wydawanego na podstawie licencji. Możemy go dowolnie modyfikować, kopiować, analizować i rozbudowywać. Jednym z największych atutów otwartego oprogramowania jest jego bardzo szybki rozwój. Wokół oprogramowania open source skupia się szeroka społeczność programistów, którzy na bieżąco udoskonalają dotychczasowe wersje. Dzielą się również nimi z innymi użytkownikami. Ponieważ nad kodem pracuje wiele osób, dużo łatwiej jest wychwycić błędy i wprowadzić poprawki. Tym samym nie czekają oni z utęsknieniem na aktualizację producenta. Jeśli chcą coś zmienić w kodzie, to po prostu to zmieniają. Open source daje nam także ogromną elastyczność, jeśli chcemy stworzyć dedykowany program. Takie rozwiązanie sprawdza się w szczególności w biznesie. Choć, jak mogliśmy przekonać się w ostatnich miesiącach, przydaje się też, jeśli akurat zamierzamy wybrać się na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Misja SpaceX i NASA właśnie się zakończyła

https://tech.wp.pl/historyczna-misja-spacex-i-nasa-astronauci-wracaja-na-ziemie-ogladaj-na-zywo-6538799888193153a

Historia otwartego oprogramowania

Cofnijmy się na chwilę do 1997 roku. Eric Steven Raymond, amerykański haker, publikuje właśnie swój esej, The Cathedral and the Bazaar. Przedstawia w nim korzyści płynące z tworzenia wolnego i otwartego oprogramowania, proponuje również dwa przeciwstawne modele. W motywie katedry mamy do czynienia z sytuacją, w której kod źródłowy jest zawsze udostępniany wraz z nową wersją oprogramowania. Zna go jednak tylko niewielka grupa programistów. Drugi, czyli motyw bazaru, daje nam dużo większą swobodę. Wszyscy mamy nieograniczony dostęp do kodu i wszyscy możemy go modyfikować – dodawać nowe funkcjonalności, poprawiać błędy. Prezentacja Katedry i bazaru Raymonda stała się symbolicznym początkiem ruchu na rzecz otwartego oprogramowania. Raymond wraz z Brucem Perensem przyjęli Definicję Otwartego Źródła, a następnie założyli Open Source Initiative (OSI). To organizacja non-profil, której celem jest promowanie idei wolnego oprogramowania w przemyśle programistycznym. Przeciwstawia się również dyskryminacji jakichkolwiek grup społecznych – oprogramowanie ma być dostępne dla każdego.

Członkowie Open Source Initiative

https://opensource.org/affiliates

Zalety open source

Jeszcze kilka lat temu oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym nie cieszyło się zbyt dużą popularnością. Użytkownicy podchodzili do niego sceptycznie. Programy tworzone przez anonimowych programistów kojarzyły się z brakiem stabilności i wątpliwym bezpieczeństwem. Dziś wiemy, że te obawy nie znajdują żadnego pokrycia w rzeczywistości. Niezawodność systemów jest weryfikowana nie tylko przez bystrych i żądnych wiedzy deweloperów z globalnej społeczności open source, ale też przez zewnętrzne audyty i standardy, do których zaliczyć można m.in. OWASP ASVS. Poza tym, korzystając z otwartego oprogramowania, mamy darmowy dostęp do najnowszych aktualizacji, nie musimy również wnosić żadnych opłat licencyjnych. Zarówno te aspekty, jak i możliwość samodzielnej modyfikacji kodu źródłowego, sprawia, że cieszy się ono dużą popularnością wśród przedsiębiorców. Na otwartym oprogramowaniu opiera się obecnie zdecydowana większość serwerów internetowych – zastosowanie w nich znajduje Linux, Apache, MySQL i PHP.

Open source to nieograniczony dostęp do kodu źródłowego

https://niezalezna.pl/225608-open-source-otwarty-kod-jest-w-90-proc-nowych-aplikacji

Otwarte oprogramowanie – czy naprawdę jest darmowe?

Przeciwnicy open source twierdzą, że ceny pełnych wersji produktów, rozszerzeń czy usług wdrożeniowych są porównywalne do komercyjnych odpowiedników. Jak jest naprawdę? Przede wszystkim powinniśmy pamiętać o tym, że otwarte oprogramowanie może, lecz nie musi być w pełni darmowe. Choć większość produktów możemy pobrać bezpłatnie z internetu, to za dodatkowe moduły czy usługi związane z korzystaniem z oprogramowania będziemy musieli zapłacić. Jak nietrudno się domyślić, dodatkowe koszty częściej ponoszą przedsiębiorcy, którzy planują wprowadzić otwarte oprogramowanie w swojej firmie. Opłaty, z jakimi powinni się oni liczyć, wiążą się z wdrożeniem rozwiązań open source, dopasowaniem ich do potrzeb firmy, rozwojem programów i wsparciem technicznym. Czy tych dodatkowych wydatków można uniknąć? Tak, jeśli w skład zespołu wchodzą wykwalifikowani specjaliści ITprawdopodobnie poradzą sobie oni z większością tych obowiązków. Jeśli jednak jest inaczej, warto postawić na usługi zewnętrznych deweloperów.