Bitcoin – jak działa?

Bitcoin – jak działa?

Bitcoin jest dziś najbardziej znaną kryptowalutą. Technologia, o której zrobiło się głośno już kilka lat temu, cały czas budzi kontrowersje. Z jednej strony boimy się oszustw i zagrożeń, z drugiej – intryguje nas wizja szybkiego zarobku. Jak zacząć inwestować w bitcoin? Na czym polega technologia blockchain?

Krótka historia kryptowalut

Cofnijmy się do czasów, w których pieniądz (ten, który znamy dzisiaj) jeszcze nie istniał. W podręcznikach historii antycznej przeczytamy o barterze, czyli wymianie towaru za towar lub usługi za usługę. Jak się szybko okazało, taka forma płatności była bardzo niewygodna i często niesprawiedliwa. Wraz z rozwojem gospodarki i cywilizacji, ludzie wprowadzili walutę, która miała usystematyzować proces płatności. Najpierw wybijali monety ze szlachetnych kruszców, później zastąpili je kwitami depozytowymi, a w końcu – pieniądzem papierowym. Emisją banknotów zajęły się banki zależne od banku centralnego (w Polsce jest to Narodowy Bank Polski). Pieniądz, tak samo jak cyferki na naszym koncie bankowym, przestały już mieć pokrycie w kruszcach. Ich wartość jest umowna – gromadzone dziś sumy za kilka lat mogą już nie mieć wartości. Wystarczy przypomnieć sobie hiperinflację w Polsce trzydzieści lat temu. Odpowiedzią na taki stan rzeczy jest system niepodlegający inflacji, niezależny od banków i urzędów skarbowych. Tym systemem jest kryptowaluta.

Kryptowaluta - pieniądz w przestrzeni wirtualnej

https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1285387,regulacje-ue-dotyczace-kryptowalut-co-z-bitcoinem.html

Blockchain – rewolucja w świecie finansów

Kryptowaluta to rozproszony system księgowy, wykorzystujący kryptografię (czyli rodzaj cyfrowego szyfrowania) do zabezpieczania transakcji finansowych. W praktyce oznacza to, że każdy użytkownik ma dostęp do swojego indywidualnego portfela. Zgromadzone na nim środki są całkowicie bezpieczne – o ile dbamy o klucz dostępowy i nie dzielimy się nim z innymi. Adres portfela jest widoczny dla innych użytkowników, niemniej nie widnieje przy nim nasze nazwisko. Nie ma żadnej centrali sterującej czy nadrzędnego systemu bankowego – obrót kryptowalutami odbywa się w modelu peer-to-peer. Środki zapisują się w bazie danych, rozproszonej na komputerach użytkowników z całego świata. To sprawia, że serwer nigdy nie padnie, dane nigdy nie zginą ani nie padną ofiarą ataków hakerskich. Ta wyjątkowa technologia to blockchain, czyli łańcuch bloków. W odróżnieniu od banków, blockchain działa przez całą dobę, przez wszystkie dni w roku, bez opóźnień czy przerw technicznych. Przelewy wykonywane są bez pośredników, trafiają wprost pod wybrany adres.

Kryptowaluty ułatwiają transakcje międzynarodowe

https://www.bbva.com/en/blockchain-opens-door-still-not-bank-account/

Bitcoin – co to jest? Jak działa?

Choć o blockchainie można mówić godzinami, przyjrzyjmy się najpopularniejszej walucie cyfrowej – bitcoinowi. Kryptowaluta bitcoin funkcjonuje od 2009 roku, a jej twórcą jest Satoshi Nakamoto. Trudno powiedzieć, czy za pseudonimem tym stoi jedna osoba czy grupa osób. Wielu specjalistów IT uważa, że kod bitcoina jest tak doskonały, że musiał pracować nad nim cały zespół albo jeden… geniusz. Abstrahując od tego, kim jest Satoshi, jedno jest pewne – stworzył doskonale bezpieczną walutę wirtualną. Jest tworzona i przetrzymywana elektronicznie, nie istnieje w formie papierowej. W rezultacie, bitcoiny możemy przesłać natychmiastowo i bezpośrednio na adres innego użytkownika sieci – oddalonego o nawet kilka tysięcy kilometrów.  Bitcoin to bez wątpienia waluta referencyjna, co oznacza, że jej kurs ma wpływ na wszystkie pozostałe waluty wirtualne. Z roku na rok zdobywa coraz większą popularność – funkcjonuje już nie tylko na giełdach kryptowalut. Bitcoinami możemy zapłacić w wielu punktach usługowych, jak np. w kawiarniach, sklepach czy klinikach.

Bitcoin jest walutą referencyjną

https://www.spidersweb.pl/2018/01/co-to-bitcoin-jak-zaczac-poradnik.html

Mining, czyli kopanie kryptowalut

Kopanie kryptowalut (ang. mining) to tworzenie nowego bloku i dołączanie go do blockchain, czyli istniejącego już łańcucha. Nazwa nawiązuje do kopania złota, choć tu akurat górnicy, zamiast masywnych narzędzi, mają mocne, podrasowane komputery o ogromnej mocy obliczeniowej. Dlaczego to takie ważne? Kopanie kryptowalut to nic innego jak rozwiązywanie skomplikowanych zadań matematycznych, a dokładniej – problemów kryptograficznych. Do tego potrzebna jest silna karta graficzna oraz dodatkowe urządzenia, które zwiększą moc naszego sprzętu. Niektóre waluty można wydobywać jedynie po instalacji specjalnego oprogramowania (wtedy służy ono również za portfel), choć w nie wszystkich przypadkach jest to konieczne. Wbrew powszechnej opinii, mining nie kusi już szybkim zarobkiem. W przestrzeni wirtualnej nadal kopie wielu stałych górników, nagradzanych za swoją nieprzerwaną pracę wydobywczą, ale początkujący użytkownicy będą musieli poczekać. Jeśli jesteśmy zainteresowani kopaniem, wybierzmy i przeanalizujmy fundamentalną walutę – to sprawi, że ograniczymy nasze ryzyko do minimum. Przecież chcemy zyskać, a nie stracić.

Notowania bitcoina

https://alternatywa.net.pl/rynek-kryptowalut-jest-bezpieczniejszy-od-rynku-kapitalowego/

Bitcoin – jak zacząć?

W internecie można znaleźć wiele informacji dotyczących kryptowalut, w tym poradników dla początkujących. Korzystanie z nich wydaje się dobrym rozwiązaniem – w końcu gdzie możemy znaleźć informacje o wirtualnej technologii, jeśli nie w sieci? Prawda leży pośrodku – teoria, która znajduje się w tego typu samouczkach, na pewno będzie pomocna, jednak nie zastąpi dokładnych analiz. Zanim zaczniemy inwestować, sprawdźmy dokładnie wszystkie wady i zalety naszej przyszłej inwestycji. Bądźmy na bieżąco z notowaniami kryptowalut, a wcześniej nauczmy się analizować wykres notowań. Koniecznie musimy wiedzieć, co oznaczają pojęcia takie jak „kurs” czy „wolumen”. Zastanówmy się, jaki cel chcemy osiągnąć – oprócz wydobywania, możemy także hodlować lub tradować. A może chcemy tylko dokonywać szybkich i tanich przelewów międzynarodowych? Jak widać, pomysłów jest wiele, a zatem jeśli jesteśmy otwarci na takie doświadczenia – czytajmy, analizujmy i do dzieła!